Kim naprawdę jestem?
"Boże, daj mi siły, żebym mógł zmieniać to, na co mam wpływ i pokory, żebym godził się z tym, na co wpływu nie mam.
Daj mi mądrość, abym potrafił odróżnić jedno od drugiego." Marek Aureliusz
Człowiek raczej nie myśli o śmierci w młodym wieku - chyba, że wróci do zdrowia po udarze jak w moim przypadku. Przewartościowało to wszystko w moim życiu. Przestałem nakładać maskę w zależności od sytuacji i traktować ludzi różnie w zależności od stanowiska. Zrozumiałem, że mamy jedno serce, a myśli, słowa i czyny muszą być jednością, jeśli chcemy ufać sobie i rozwijać się w dobrym kierunku - to proste, jeśli wygramy z własnym ego i wsłuchamy się w swoje serce i trudne, dopóki własne ja i opinia innych będzie dla nas ważniejsza.
Piszę o tym bo wierzę, że to jak żyjemy każdego dnia i jak traktujemy ludzi w okół nas określa kim naprawdę jesteśmy. Umiejętność mówienia dziękuję, przepraszam. Przyznawania się do winy, jeśli w nią wierzymy i wybaczania, gdy ktoś o to prosi. To nie słabość, tylko prawdziwa moc miłości - a to o nią w życiu chodzi. Żyć po swojemu i pozwolić życ innym, również po swojemu nawet jeśli tego nie rozumiemy - nie musimy. Lubię zostawić sobie przestrzeń na "nie wiem" i dać sobie szansę na bycie zaskoczonym. Kiedyś starałem się być miłym dla każdego, dzisiaj wolę być szczerym i traktować ludzi z wzajemnością - życie to nie koncert życzeń i nie każdy traktuje swoje życie jak naukę.